Po urodzinach zostaje kilkanaście zdjęć na Twoim telefonie i sto na cudzych.
Zamiast prosić każdego z osobna o przesłanie zdjęć, dajesz jeden kod. Wszystko ląduje w jednym albumie — od razu, w trakcie imprezy.
Jubilat jest na zdjęciach, zamiast je robić. To dość rzadka rzecz na własnych urodzinach.
Bez zakładania kont i bez dopisywania nikogo do grupy. Kod ze stołu wystarczy także cioci, która nie ma komunikatora.
Lista zadań w rodzaju „selfie z jubilatem" albo „najgłupsza mina wieczoru". Konkretne zadanie działa lepiej niż samo „wrzuć zdjęcie".
Podepnij laptop do telewizora i zdjęcia lecą na żywo. Goście reagują i wrzucają więcej.
Zdjęcia nie przechodzą przez kompresję komunikatora, więc nadają się do odbitek, a nie tylko do oglądania na telefonie.
Na urodziny rzadko wynajmuje się fotografa. Tu zdjęcia robi dwadzieścia osób naraz.
Urodziny żyją tym, co dzieje się na miejscu — a to robią wyzwania dla gości i zdjęcia lecące na telewizorze. Obie funkcje zaczynają się w Premium, razem z limitem półtora tysiąca plików i trzech miesięcy dostępu.
Urodziny żyją tym, co dzieje się na miejscu — a to robią wyzwania dla gości i zdjęcia lecące na telewizorze. Obie funkcje zaczynają się w Premium, razem z limitem półtora tysiąca plików i trzech miesięcy dostępu.
Gość wpisuje tytuł i dedykację ze swojego telefonu, DJ widzi kolejkę u siebie i jednym kliknięciem zaznacza, czy ma ten utwór. Odpowiedź wraca na telefon gościa.
Zobacz, jak działa„Zdjęcie z panną młodą", „selfie przy torcie". Konkretne zadanie działa lepiej niż prośba o zdjęcia — goście wiedzą, co robić, i wrzucają więcej.
Zobacz, jak działaZdjęcia gości pojawiają się na dużym ekranie w trakcie zabawy. To moment, w którym ludzie zaczynają wrzucać naprawdę dużo — bo widzą efekt.
Zobacz, jak działaZdjęcie pary młodej, jubilata albo logo firmy u góry strony imprezy. Gość od razu widzi, że trafił we właściwe miejsce.
Na tego typu imprezie samo „wrzućcie zdjęcia" ginie w gwarze. Lista konkretnych zadań daje gościom powód, żeby wyciągnąć telefon.
Wybierasz gotowy zestaw albo wpisujesz własne zadania. Pięć minut w panelu.
Zadania widać od razu po zeskanowaniu kodu. Nikt nikomu nie musi tłumaczyć zasad.
Po imprezie zdjęcia stoją pogrupowane pod zadaniami, a nie w jednej kupie.
Na takiej imprezie kolejka do DJ-a tworzy się sama. Tu goście zamawiają utwory z telefonu, a DJ od razu odpowiada, czy je ma.
Tak wygląda ekran DJ-a przy konsolecie
Funkcję włączasz i wyłączasz jednym przełącznikiem — na przyjęciu bez DJ-a po prostu jej nie pokazujemy. Jeden gość ma naraz 3 prośby czekające na decyzję, żeby jedna osoba nie zapisała DJ-owi całej kolejki; po odpowiedzi może zamawiać dalej.
Tak wygląda album, gdy zdjęcia wrzuca kilkudziesięciu gości naraz.
Zdjęcia ilustracyjne. Prawdziwe albumy naszych klientów są prywatne — nie pokazujemy ich bez zgody.
Konto jest darmowe. Pakiet wybierasz dopiero wtedy, gdy wiesz, że to działa.
Używamy ciasteczek niezbędnych do działania serwisu. Chcielibyśmy dodatkowo liczyć odwiedziny w Google Analytics, żeby wiedzieć, co poprawiać. Bez Twojej zgody tego nie robimy. Szczegóły w polityce prywatności.